W latach 90-tych domy jednorodzinne budowano etapami. W miarę własnych środków prace budowlane rozkładano na lata. Budowę rozpoczynano od postawienia fundamentów. Później etapami realizowano ściany, dach i wykończenie. Czasami zajmowało to kilka lat. Wiele domów nigdy zaś nie zostało wykończonych. Wystarczy spojrzeć na wiele polskich miast oraz wsi. Straszą opuszczone budynki z białych pustaków, w których nikt nie mieszka. Zresztą na szybką budowę mało kto miał szanse. Przede wszystkim budowano z własnych środków, rzadko kiedy z kredytów. Dzisiaj budynki jednorodzinne buduje się w zdecydowanie inny sposób. Każdy w swoim nowym domu chce mieszkać jak najszybciej. Większa dostępność kredytów hipotecznych umożliwia zdobycie środków finansowych na pokrycie kosztów budowy domu. Wiele banków wymaga zresztą, by kredytobiorca we wniosku o kredyt przedłożył harmonogram robót budowlanych. Budowa domu według większości banków powinna zająć nie więcej niż 3 lata. W skutek tego wielu kredytobiorców stara się budować i wykończyć dom w jak najszybszym czasie. Trzeba też zauważyć, że polskie społeczeństwo się bogaci. Coraz więcej spośród nas stać na to by dom postawić w dwa, góra trzy lata. W efekcie o wiele łatwiej jest dzisiaj zbudować dom niż kiedyś, jeszcze nawet dziesięć lat temu. Wystarczy że zaciągniemy kredyt na budowę domu. Już dawno minął ten czas, kiedy budowa domu, była uzależniona w głównej mierze, od funduszy zgromadzonych akurat na jeden etap budowy. Gdy już się go wykonało należało czekać aż zbierzemy następne środki by móc wybudować kolejny etap domu. Zrezygnowano również z domów wielkopowierzchniowych. Dzisiaj w modzie są domy nowoczesne o średnim metrażu, szytym na miarę potrzeb rodziny. Nowoczesne domy stały się też bardzo energooszczędne. Odchodzi się z modnych jeszcze do niedawna kolumienek tak typowych dla stylu dworkowego czy dachów o nietypowej konstrukcji z licznymi załamaniami. Liczy się prostota budynku.